STRONA GŁÓWNA

    GALERIA

    TECHNIKA

    MOJE PROJEKTY

    LINKI

    O MNIE








   www.CAR.za.pl
   made by Petros




Formuła 1:Przed sezonem 2009 - koniec prawdziwej F1?
Już za tydzień rusza kolejny sezon Formuły 1. Będzie to moim zdaniem sezon przełomowy i to z wielu powodów. Jednak czy kolejne zmiany regulaminu będą miały pozytywny wpływ na wyścigi i prestiż F1? Osobiście śmiem w to wątpić. Najbardziej kontrowersyjnymi zmianami w przyszłym sezonie wydaje się być zakaz testów pomiędzy poszczególnymi wyścigami Grand Prix! Nie został również odwołany przepis o zamrożeniu prac rozwojowych nad silnikami, co wymusza praktycznie na zespołach stosowanie tych samych jednostek napędowych od roku 2007 bez możliwości dokonywania poważnych modyfikacji w celu uzyskania większej mocy. Te dwa przepisy według mnie czynią Formułę 1 dużo mniej rozwojową i elitarną. Zespoły, które na początku sezonu zaprezentują najbardziej wydajny bolid nie stracą swej pozycji lidera, ponieważ konkurencja nie będzie miała możliwości rozwoju! Zespoły, które przed sezonem 2007 miały słaby silnik muszą po dziś dzień i prawdopodobnie jeszcze przez kilka następnych sezonów ponosić tego konsekwencje. Przykładem są tu zespoły Renault oraz Honda, która od tego sezonu nie jest już zespołem fabrycznym Hondy, lecz zespołem prywatnym pod nazwą Brawn GP. Sporty motorowe zawsze polegały nie tylko na umiejętnościach kierowców, ale także na osiągach maszyny - pojazdu. Ta właśnie maszyna jest również obiektem zainteresowania oraz przedmiotem stanowiącym o prestiżu sportu a szczególnie w Formule 1. Formuła 1 od ponad 50 lat z pośród innych sportów takich jak kolarstwo czy pingpong wyróżniała się ZAAWANSOWANĄ TECHNOLOGIĄ i jeśli jej rozwój zostanie zatrzymany stanie się sportem dla biznesmenów i marketingowców, którzy będą podejmowali starania, aby wszystko ładnie wyglądało, było tanie i się sprzedało w telewizji. Już teraz silniki F1 są mniej zaawansowanie niż nowoczesne silniki w samochodach osobowych!! Słyszał ktoś w Formule 1 o zmiennych fazach rozrządu, zmiennej długości kolektora ssącego, wielofazowym wtrysku bezpośrednim do komory spalania, nie wspominając o turbodoładowaniu? 90% współczesnych samochodów osobowych to posiada a F1 nie, bo było by zbyt drogo i zbyt szybko a ludzie, itak nie wiedzą, co to znaczy. Jedyną przewagą silnika F1 są jego materiały konstrukcyjne oraz proces wytwarzania. Wspomnieć należy jeszcze o systemach KERS które z technologicznego punktu widzenia wnoszą coś do F1, lecz zmuszają zespoły, (które chcą zostać konkurencyjne i zastosować ten system) do sporych wydatków na jego rozwój pomimo przymusowych oszczędności w każdej innej dziedzinie. Opony typu slick oraz zmniejszona wydolność aerodynamiczna pojazdu zmieniają zachowanie pojazdu, lecz o skutkach ich zastosowania dyskutować będzie można pod koniec sezonu 2009. Ostatnim aspektem zmieniającym moim zdaniem F1 ze sporu w marketingową zabawę jest nowy system walki o mistrzostwo świata wśród kierowców. Mistrzem świata zostanie kierowca, który wygra największą ilość wyścigów niezależnie od liczby uzyskanych punktów. Moim zdaniem spowoduje to ograniczenie grona kandydatów na mistrza do dwóch kierowców lub nawet tylko do jednego. System ten jest pogardą dla tradycji F1 i brakiem szacunku dla pracy, jaką kierowca wkłada w ściganie. Wygranie GP samo w sobie jest wystarczającą motywacją do ścigania się o pierwszą pozycję, nowy system nie wynagrodzi kierowców z aspiracjami na mistrza, którzy pomimo walki na torze uzyskają punkty. Co zrobi Np. Lewis Hamilton, jeśli będzie musiał startować z 12 pozycji do wyścigu? Pewnie od razu zjedzie do boksów, ponieważ wie, że nie wygra wyścigu z tej pozycji, punkty na nic się nie przydadzą, bo chce zostać mistrzem i lepiej oszczędzać silnik! W walce o mistrzostwo liczyć powinien się całokształt! F1 to nie igrzyska z medalami! Po co te zmiany? Poniżej przedstawiam wykresy skumulowanej ilości punktów w poprzednich sezonach F1. Czy ktoś uważa, że było nudnie? Bo ja na pewno nie!



Z nowym systemem walki o mistrzostwo wykresy te zamienią się w prostokątne schodki! I nie będzie już sensacji związanej z takimi kierowcami jak Robert Kubica, którzy pomimo jednej wygranej prowadzą w klasyfikacji mistrzostw dzięki swej ciężkiej pracy w walce o podium. Na koniec chciałbym napisać, że jest to MOJE zdanie i zapraszam do dyskusji (e-mail, gg). Ponieważ wiem, że ci, co narzekają i nie dają własnych propozycji rozwiązania problemu to zwyczajne marudy napisze, że według mnie najlepiej było by zapomnieć o wszystkich ograniczeniach dotyczących silników i wprowadzić jedną prostą zasadę: Ograniczyć zużycie paliwa bolidów do Np. 100 litrów na jeden wyścig. Nie było by za szybko, technologia została by zastosowana w pojazdach osobowych a producenci sami zgłaszaliby własne zespoły a każdy zainwestowany dolar w silniki w F1 byłby zainwestowany w nasze osobiste pojazdy i ochronę środowiska? Niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego nikt tego nie zastosuje w F1?
AKTUALIZACJA: Federacja FIA poinformowała w specjalnym komunikacie prasowym, że zmiany dotyczące wyłonienia mistrza na podstawie ilości wygranych wyścigów zostaną odroczone do roku 2010. Powodem zmian było zarówno niezadowolenie zespołów oraz kibiców.


GG: 2705336 Petros@op.pl








21.03.2009.
www.CAR.za.pl Strona została zmodernizowana. Ponieważ strona istnieje od roku 2003 starsze teksty zostaną usunięte lub poprawione. W najbliższym czasie pojawią się ciekawe projekty i teksty. Zapraszam ponownie.


GG: 2705336 Petros@op.pl